„Dżungla zabija ludzi nieuważnych na tysiące sposobów” – Zaginiona Ekspedycja

El Dorado- któż z nas nie słyszał o tym mitycznym mieście ukrytym w gęstej dżungli Ameryki Południowej? Złotego miasta na przestrzeni wieków szukało wielu odkrywców, często swoje poszukiwania przepłacając życiem. Jedna z ostatnich wielkich wypraw odbyła się w pierwszej połowie XX wieku za sprawą brytyjskiego archeologa Percy’ego Fawcetta. Na poszukiwanie „Z” (jak podróżnik zwykł nazywać zaginione miasto), wyruszył on z najstarszym synem Jackiem i jego przyjacielem. Niestety słuch po nich zaginął i najprawdopodobniej Percy wraz z kompanami zginął z rąk jednego z tubylczych plemion. Czy udało mu się jednak wcześniej znaleźć upragniony cel podróży? Jeśli i Wy macie ochotę poprowadzić wyprawę inspirowaną podróżą Brytyjczyka, to bezsprzecznie powinniście dowiedzieć się więcej o grze Zaginiona Ekspedycja. Tak więc prowiant do plecaka, maczeta w dłoń i ruszamy do dżungli!

Czytaj więcej

„Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni, ho, aye, ho!” – Dead Men Tell No Tales

Dead Men Tell No Tales to gra, której już sam tytuł budzi trwogę! Między graczami krążą historie, że każdy śmiałek, który wymówi go pięciokrotnie jedząc rybę z puszki, nieodwracalnie zwiąże sobie język na supeł! Jest to gra, która może powodować ambiwalentne odczucia, a oddziałuje tak silnie, że spowodowała bunt w mojej „załodze” współgraczy. Jeśli jednak płynie w Was krew wilków morskich, którym niestraszne powyższe ostrzeżenia, to zapraszam na pokład – ARR!

Czytaj więcej

„Pudełko bez zawiasów, klucza ani wieka, a przecież skarb złocisty w środku skryty czeka.” – Brzdęk! Nie Drażnij Smoka

Brzdęk! niewątpliwie kazał na siebie długo czekać. Gracze pragnący zakupić tytuł w rodzimym języku musieli uzbroić się cierpliwość na ponad rok, bo na drodze do wypuszczenia polskiej wersji Clanka! co rusz stawały nowe przeszkody. Na szczęście przez ten czas ich entuzjazm nie opadł i magazyn wydawnictwa Lucrum Games– polskiego wydawcy- tuż po zapełnieniu lokalną wersją gry równie szybko opustoszał! No ok, ale jak to właściwie jest z tym tytułem? Faktycznie jest aż tak dobrze, czy w dużej mierze moda na Brzdęka! została zwyczajnie nakręcona przez wydawcę i samych konsumentów? Posłuchajcie…

Czytaj więcej

„Im bardziej pospolita i banalna jest zbrodnia, tym trudniej ją wykryć.” – Kroniki Zbrodni

Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że końcówka roku należy do gier detektywistycznych. Portal zaledwie kilka tygodni temu wypuścił w nasze ręce Detektywa, natomiast w grudniu Rebel szykuje długo oczekiwaną premierę Sherlocka Holmesa. Także i FoxGames dołożyło swój wkład do tego tematu. Kroniki Zbrodni, bo o nich mowa, z sukcesem przyjęły się na Kickstarterze, a obecnie ruszają na podbój Polski. Czy jednak zdobyły moje uznanie, czy też wszechobecny telefon przyćmił radość z gry? Miłej lektury!

Czytaj więcej

„Znacie klątwę detektywa? Rozwiązanie było tuż pod moim nosem, lecz wciąż skupiałem się na złych wskazówkach.” – Detektyw

Siedziba Główna ANTARES; 17 października, godzina 08:15

Jest już dobre 15 minut po czasie, a szefa nie ma! Wygląda na to, że dyrektor Delaware jeszcze nie do końca odzyskał formę po przebytej operacji. Nagłe słyszycie znajomy dźwięk toczących się kół- wózek inwalidzki przemierza korytarz. Głównodowodzący Antares wjeżdża zdenerwowany do sali i bez ceregieli zaczyna referować:
– Słuchajcie, nasza agencja nie działa zbyt długo, jednakże jakimś cudem szczegóły niedawnych dochodzeń biura wyciekły! Trop jednoznacznie prowadzi do Polski, a konkretniej do siedziby pewnego wydawnictwa gier planszowych. Tak, dobrze myślicie, poprzednia sprawa także była poniekąd związana z tym krajem. Przypadek?
-Sprawdźcie mi tę firmę i ich najnowszy produkt- grę Detektyw, która niebezpiecznie blisko otarła się o szczegóły naszych poufnych danych. Przede wszystkim jednak prześwietlcie ich szefa, niejakiego Ignacego- gość coś za dobrze kombinuje. Chcę o nim wiedzieć wszystko, łącznie z rozmiarem jego trzewików! Polska policja może być pomocna- już donieśli, że Ignacy związany jest z zagadkowymi zaginięciami ciastek z siedziby firmy (tamto śledztwo utknęło ponoć w martwym punkcie, dosłownie przez brak dowodów). Ponadto audyt bezpieczeństwa Antares wykrył dziwny symbol umieszczony w kilku mniej istotnych stacjach roboczych w biurze – czerwoną kropkę otoczoną dwoma czarnymi kształtami. Czyżby ślady pozostawione przez naszych włamywaczy?
– Jak widzicie, nie ma tego zbyt wiele, więc nie bagatelizujcie żadnej informacji! Wiecie już wszystko- na śledztwo macie 6 dni, a następnie oczekuję końcowego raportu! Kryptonim sprawy: Portal.

Czytaj więcej

Aleja Gwiazd- dodatek do Time Stories

Przygoda z Time Stories trwa, a nasza niestrudzona drużyna znów zostaje wezwana do agencji. Wpadamy i zaczynamy procedurę przygotowania połączoną z odprawą. Tym razem skok jest nieco „bliższy”- USA w końcówce XX wieku. Mimo bardziej sprzyjającego otoczenia dalej zachować musimy jednak czujność i otwarty umysł, aby nie powrócić z zadania z pustymi rękoma, narażając się na gniew Boba- naszego przełożonego. Kapsuły zamknięte, odliczanie dobiega końca. Czujemy znajomy uścisk w żołądku i zaczynamy…

Czytaj więcej

„I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza, mającą dziesięć rogów i siedem głów…” – Ghost Stories

Zajęci codziennymi sprawami żyjemy swoim rytmem, przyjmując naszą rzeczywistość jako coś stałego. Tymczasem w małej, zapomnianej przez świat, wiosce toczy się batalia, której wynik może odmienić losy nas wszystkich. Potężny byt z innego wymiaru- Wu Feng, który wieki temu został pokonany i zepchnięty do piekła, stara się powrócić. Na szczęście grupa kapłanów taoistycznych Fat-Si sprawuje pieczę nad urną władcy piekieł i za wszelką cenę stara się powstrzymać go przed reinkarnacją. Możecie więc dalej żyć w błogiej nieświadomości lub sięgnąć po grę Ghost Stories i wcielić się w owych strażników starających się ocalić ludzkość. Wu-Feng zebrał już wielką moc, niebawem zacznie się ostateczna konfrontacja…

Czytaj więcej

Poznajmy się: Solar City

Nasza planeta jest eksploatowana do granic wytrzymałości. Pazerność i nieumiarkowanie człowieka odciska na Ziemi coraz większe piętno. Nie trzeba już wcale sięgać do książek sci-fi, żeby poznać konsekwencje takich działań- niektóre z nich można zaobserwować już teraz! Gra Solar City autorstwa Marcina Ropki i Violi Kijowskiej przedstawia nam rzeczywistość świata, gdzie człowiek zaburzył równowagę Ziemi, za co zapłacił ogromną cenę. Na szczęście nie jest za późno, aby naprawić szkody na planecie. Są odpowiednie technologie, można stworzyć budowle poprawiające infrastrukturę, nowoczesne i ekologiczne wieżowce, których dachy zamienione zostaną w przepiękne i funkcjonalne podniebne ogrody. Potrzebny jest tylko zdolny architekt, który zdoła wspomniane zdobycze ludzkiej techniki połączyć w efektywną całość. I tu właśnie na scenę wchodzisz Ty, Drogi Graczu…

Czytaj więcej

„Czyj wzrok, czyja dłoń przelała Grozę tę w symetrię ciała?” – Posiadłość Szaleństwa (druga edycja)

Pozycje oparte na prozie Lovecrafta były zawsze w mojej ocenie jednymi z najbardziej intrygujących planszówek. Tajemnicze śledztwa, nadnaturalne moce, mroczne rytuały- mają one przedziwną moc budowania klimatu i przyciągania uwagi niemal każdego fana gier przygodowych. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko stałem się entuzjastą gier z serii Arkham Files od Fantasy Flight Games. Wspomniane wydawnictwo ma chyba najbogatsze portfolio tytułów opartych na twórczości Samotnika z Providence na rynku i choć nie wszystkie one trzymają równy poziom, to znaleźć można tam kilka prawdziwych perełek. Jedną z najnowszych odsłon tej serii jest druga edycja Posiadłości Szaleństwa– kooperacyjnej pozycji, w której grupa śmiałków stara się rozwikłać śledztwa pełne niespotykanych zdarzeń. Czy jednakże gra zasługuje na miano wspomnianej perełki, czy raczej jest to kolejny średniak, który nie wniósł za wiele do planszowego świata? Aaa i byłbym zapomniał: integralną częścią planszówki jest aplikacja! Zaintrygowani? Wzburzeni? Przed wydaniem osądu zapraszam do lektury.

Czytaj więcej

Pyrkon 2018 – minirelacja

Każdy z nas odczuwa czasami potrzebę oderwania się na chwilę od swojego zwyczajnego rytmu życia i wskoczenia w wir przygody. Wiecie, coś jak w piosence Maryli Rodowicz: „Wsiąść do pociągu byle jakiego…” (nawiązanie do planszówki zamierzone). ;) Dla mnie taka okazja nadarzyła się w miniony weekend, bo właśnie wtedy miały miejsce zakręcone dni Pyrkonu. Wsiadłem więc do samochodu bardzo konkretnego i ruszyłem na festiwal. Czego można się spodziewać po tym ogromnym wydarzeniu i (co być może nawet ważniejsze) czy entuzjasta rozgrywki bez prądu znajdzie tam coś dla siebie? Zapraszam do materiału! Czytaj więcej