Rynek gier planszowych coraz bardziej się rozpędza. Co roku pojawiają się tysiące tytułów i każdy z nich ma zaledwie moment, by rozkochać w sobie graczy lub przeminąć niezauważenie. Aby zmaksymalizować szansę na powodzenie, graficy często tworzą perełki z warstwy wizualnej produktu, a autorzy rozwijają, łączą i ulepszają mechaniki, starając się doprowadzić je do perfekcji. Czy w takich realiach jakiekolwiek szanse może mieć gra, która ukazała się na rynku 7 lat temu? Wydawnictwo Funiverse zdecydowało się na ten krok i na polskie półki powrócił Kemet. Pewnie wielu z Was pomyśli, że nowsze tytuły rozerwą tego planszowego dziadka na strzępy. Może jednak nie należy tak szybko wydawać osądu, gdyż ten klasyk może jeszcze zaskoczyć…
„Naukowcy natrafili na ślady obcej cywilizacji. Rozpoczęte przez nich tajne prace wykopaliskowe nie przyniosły żadnych rezultatów przez 28 tygodni. Dopiero w 29. tygodniu wydarzyło się coś nieprzewidzianego. Ekipa badaczy zaginęła – jedyne co po niej pozostało, to ten dziennik…” Brzmi intrygująco? Właśnie w ten sposób zaczyna się historia Dziennika 29– „interaktywnej gry książkowej”, którą FoxGames udostępniło niedawno polskim entuzjastom zagadek. Czy jednak początkowe zainteresowanie, które książka budzi, przeradza się w bogate doświadczenie i satysfakcję po jej ukończeniu? Zapraszam do lektury… Czytaj dalej
https://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2019/05/DZ00.jpg320840Bartosz Borkowskihttps://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2017/03/bartoszborkowski_logo.pngBartosz Borkowski2019-05-30 08:09:092021-01-16 19:13:04„Poprawnie sformułowany problem zawiera własne rozwiązanie” – Dziennik 29
26 kwietnia- na tę datę czekał niejeden fan Gwiezdnych Wojen, Władcy Pierścieni, czy Pokemonów. Właśnie wtedy zaczął się bowiem tegoroczny Pyrkon– największy festiwal fantastyki w Polsce. Więc jak każdy szanujący się przedstawiciel tej rodziny zakręconych pasjonatów, wskoczyłem w samochód i pomknąłem do Poznania. Czytaj dalej
Ludzie zapytani o to, czego boją się najbardziej, odpowiedzą różnie. Katastrofy, choroby, utraty płynności finansowej- to jedynie bardzo delikatny podzbiór trosk. Jest jednak grupa osób, które na to pytanie odpowie bardzo jednoznacznie- strach o własne dziecko. Chyba każdy rodzic wie, jak potężna i niszcząca możne być to siła i jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić, by się jej przeciwstawić. Nie inaczej jest z Samem, głównym bohaterem gry Escape Tales: Rytuał Przebudzenia. Gdy jego córka zapada w tajemniczą śpiączkę i wszelkie tradycyjne metody nie dają rezultatów, Sam bez wahania sięga po mniej konwencjonalne środki. Wchodzi on w posiadanie książki opisującej tajemniczy rytuał, który pomógł już dziecku poprzedniego właściciela woluminu. Darczyńca przestrzega jednak, że wykonanie rytuału wymaga przygotowań i może kosztować Sama bardzo wiele. Zdesperowany ojciec nie ma jednak wątpliwości. Czy jednak Ty, Drogi Czytelniku, jesteś gotowy?
Ostatni kwartał poprzedniego roku należał niewątpliwie do gier detektywistycznych. Niestety jeden z najważniejszych zawodników, Sherlock Holmes: Detektyw doradczy, nie zdążył wystartować przed końcem roku (w sumie tyczy się to zarówno roku 2018, jak i 2017, ale nie bądźmy czepliwi). Wydłużone oczekiwanie Rebelpostanowił nam jednak wynagrodzić przygotowując scenariusz demonstracyjny, co stanowi ewenement w przypadku jakiegokolwiek wydania tej gry. Nie pozostało więc nic innego, jak zagłębić się w udostępnione śledztwo…
El Dorado- któż z nas nie słyszał o tym mitycznym mieście ukrytym w gęstej dżungli Ameryki Południowej? Złotego miasta na przestrzeni wieków szukało wielu odkrywców, często swoje poszukiwania przepłacając życiem. Jedna z ostatnich wielkich wypraw odbyła się w pierwszej połowie XX wieku za sprawą brytyjskiego archeologa Percy’ego Fawcetta. Na poszukiwanie „Z” (jak podróżnik zwykł nazywać zaginione miasto), wyruszył on z najstarszym synem Jackiem i jego przyjacielem. Niestety słuch po nich zaginął i najprawdopodobniej Percy wraz z kompanami zginął z rąk jednego z tubylczych plemion. Czy udało mu się jednak wcześniej znaleźć upragniony cel podróży? Jeśli i Wy macie ochotę poprowadzić wyprawę inspirowaną podróżą Brytyjczyka, to bezsprzecznie powinniście dowiedzieć się więcej o grze Zaginiona Ekspedycja. Tak więc prowiant do plecaka, maczeta w dłoń i ruszamy do dżungli!
Dead Men Tell No Tales to gra, której już samtytuł budzi trwogę! Między graczami krążą historie, że każdy śmiałek, który wymówi go pięciokrotnie jedząc rybę z puszki, nieodwracalnie zwiąże sobie język na supeł! Jest to gra, która może powodować ambiwalentne odczucia, a oddziałuje tak silnie, że spowodowała bunt w mojej „załodze” współgraczy. Jeśli jednak płynie w Was krew wilków morskich, którym niestraszne powyższe ostrzeżenia, to zapraszam na pokład – ARR!
https://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2019/01/DMT00b.jpg466800Bartosz Borkowskihttps://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2017/03/bartoszborkowski_logo.pngBartosz Borkowski2019-01-10 10:32:052021-01-16 19:13:06„Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni, ho, aye, ho!” – Dead Men Tell No Tales
Brzdęk! niewątpliwie kazał na siebie długo czekać. Gracze pragnący zakupić tytuł w rodzimym języku musieli uzbroić się cierpliwość na ponad rok, bo na drodze do wypuszczenia polskiej wersji Clanka! co rusz stawały nowe przeszkody. Na szczęście przez ten czas ich entuzjazm nie opadł i magazyn wydawnictwa Lucrum Games– polskiego wydawcy- tuż po zapełnieniu lokalną wersją gry równie szybko opustoszał! No ok, ale jak to właściwie jest z tym tytułem? Faktycznie jest aż tak dobrze, czy w dużej mierze moda na Brzdęka! została zwyczajnie nakręcona przez wydawcę i samych konsumentów? Posłuchajcie…
https://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2018/12/BRZ00.jpg320840Bartosz Borkowskihttps://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2017/03/bartoszborkowski_logo.pngBartosz Borkowski2018-12-11 09:54:112021-01-16 19:13:06„Pudełko bez zawiasów, klucza ani wieka, a przecież skarb złocisty w środku skryty czeka.” – Brzdęk! Nie Drażnij Smoka
Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że końcówka roku należy do gier detektywistycznych. Portal zaledwie kilka tygodni temu wypuścił w nasze ręce Detektywa, natomiast w grudniu Rebel szykuje długo oczekiwaną premierę Sherlocka Holmesa. Także i FoxGames dołożyło swój wkład do tego tematu. Kroniki Zbrodni, bo o nich mowa, z sukcesem przyjęły się na Kickstarterze, a obecnie ruszają na podbój Polski. Czy jednak zdobyły moje uznanie, czy też wszechobecny telefon przyćmił radość z gry? Miłej lektury!
https://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2018/11/KZ00.jpg320840Bartosz Borkowskihttps://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2017/03/bartoszborkowski_logo.pngBartosz Borkowski2018-11-16 10:06:202021-01-16 19:13:06„Im bardziej pospolita i banalna jest zbrodnia, tym trudniej ją wykryć.” – Kroniki Zbrodni
Siedziba Główna ANTARES; 17 października, godzina 08:15
Jest już dobre 15 minut po czasie, a szefa nie ma! Wygląda na to, że dyrektor Delaware jeszcze nie do końca odzyskał formę po przebytej operacji. Nagłe słyszycie znajomy dźwięk toczących się kół- wózek inwalidzki przemierza korytarz. Głównodowodzący Antares wjeżdża zdenerwowany do sali i bez ceregieli zaczyna referować:
– Słuchajcie, nasza agencja nie działa zbyt długo, jednakże jakimś cudem szczegóły niedawnych dochodzeń biura wyciekły! Trop jednoznacznie prowadzi do Polski, a konkretniej do siedziby pewnego wydawnictwa gier planszowych. Tak, dobrze myślicie, poprzednia sprawa także była poniekąd związana z tym krajem. Przypadek?
-Sprawdźcie mi tę firmę i ich najnowszy produkt- grę Detektyw, która niebezpiecznie blisko otarła się o szczegóły naszych poufnych danych. Przede wszystkim jednak prześwietlcie ich szefa, niejakiego Ignacego- gość coś za dobrze kombinuje. Chcę o nim wiedzieć wszystko, łącznie z rozmiarem jego trzewików! Polska policja może być pomocna- już donieśli, że Ignacy związany jest z zagadkowymi zaginięciami ciastek z siedziby firmy (tamto śledztwo utknęło ponoć w martwym punkcie, dosłownie przez brak dowodów). Ponadto audyt bezpieczeństwa Antares wykrył dziwny symbol umieszczony w kilku mniej istotnych stacjach roboczych w biurze – czerwoną kropkę otoczoną dwoma czarnymi kształtami. Czyżby ślady pozostawione przez naszych włamywaczy?
– Jak widzicie, nie ma tego zbyt wiele, więc nie bagatelizujcie żadnej informacji! Wiecie już wszystko- na śledztwo macie 6 dni, a następnie oczekuję końcowego raportu! Kryptonim sprawy: Portal.
https://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2018/10/DT00.jpg320840Bartosz Borkowskihttps://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2017/03/bartoszborkowski_logo.pngBartosz Borkowski2018-10-17 10:53:052021-01-16 19:13:07„Znacie klątwę detektywa? Rozwiązanie było tuż pod moim nosem, lecz wciąż skupiałem się na złych wskazówkach.” – Detektyw