• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Bartosz Borkowski
  • Blog
  • Recenzje
  • Felietony
  • Pierwsze wrażenia
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

„Sarkazm jest najniższą formą dowcipu, jednak najwyższą formą inteligencji” – słów kilka o grze Loża Szyderców

11 kwietnia 2017/2 komentarze/w Recenzje/Autor Bartosz Borkowski

Co Wam, Drodzy Czytelnicy, przychodzi na myśl na dźwięk słów Loża Szyderców? Do niedawna mnie te słowa przywodziły na myśl Muppety, a konkretniej Statlera i Waldorfa. Ci dwaj podstarzali panowie, rezydujący w prawej loży obok sceny, dość zabawnie, choć często też dosadnie i grubiańsko, komentowali kolejne wydarzenia toczące się w popularnym, kukiełkowym show.
Jednakże za sprawą wydawnictwa Simple Solution owe słowa uzyskały nowy wydźwięk. Wydana przez nich Loża Szyderców (obecnie na rynek trafiła nowa edycja) pozwala wcielić się w tytułowego szydercę i w gronie znajomych powyśmiewać, często dość ostro, otaczającą rzeczywistość i bieżące sprawy. Czy jednak ta forma gry faktycznie działa, wszak celne szydzenie wymaga wypracowania bardzo dobrego balansu między humorem, a zwykłym chamstwem? Zapraszam do lektury…

Zasady w pigułce

Zasady, jak na imprezową grę karcianą przystało, są dość zwięzłe i przystępne. Loża Szyderców udostępnia nam dwa zestawy kart- pytania i odpowiedzi. Wraz z każdą rundą jeden z graczy (tzw. sędzia) odsłania kartę pytania, następnie reszta graczy proponuje jak najbardziej szyderczą ripostę, dokładając swoją kartę odpowiedzi. Właściciel najlepszej, zdaniem sędziego, odpowiedzi zdobywa punkt. Osoba niezgadzająca się z decyzją ma jednak możliwość jej unieważnienia korzystając z odpowiedniej zasady- Liberum Veto. Po rozpatrzeniu odpowiedzi funkcja sędziego jest przekazywana kolejnemu graczowi, aż do rozegrania 13 rund. Dla urozmaicenia gry, wśród odpowiedzi znajdują się także karty specjalne, które mają dodatkowe właściwości (np. zmieniają pytanie lub pozwalają na kradzież karty przeciwnika).

Pierwsza randka

Pudełko z grą zdobi jedynie kilka grafik i napisów (m.in. nazwa gry, a także dopuszczalna ilość i wymagany wiek graczy). Ten minimalizm połączony z estetycznym wzornictwem spotyka się ze zdecydowanie pozytywnym odbiorem. Przekreślony osiołek jasno informuje nas natomiast, jakie cechy graczy mogą znacząco utrudnić lub wręcz uniemożliwić rozgrywkę. ;) Naprawdę duże wrażenie zrobiła na mnie natomiast sama jakość pudełka- grube, solidne wykonanie połączone z magnesami, które zapobiegają jego otwarciu- jest to wzór do naśladowania dla innych wydawców, którzy wypuszczają tytuły o zbliżonej zawartości. Otwierając pudełko natrafiamy na instrukcję i tutaj pojawia się pierwszy zgrzyt. Zasady zostały wydrukowane na zwykłym, cienkim papierze. Ilość reguł nie jest duża i wszystko zmieściło się na jednej stronie złożonej w „harmonijkę”, jednak wydawca mógł postarać się o solidniejsze wykonanie instrukcji- chociażby o porządniejszy (np. kredowy) papier. Sama treść reguł została przekazana graczowi w dość przystępny i zabawny sposób. Jednakże autor i korekta nie ustrzegli się przed pewnymi pułapkami, o czym szerzej napiszę w dalszej części recenzji.

Jako że główny element gry stanowią karty, w dodatku często będą one trzymane przez graczy w rękach, należy im poświecić nieco więcej uwagi. Tutaj mogę uspokoić wszystkich wrogów chudziuteńkich, mizernych rozwiązań- Loża Szyderców zdecydowanie serwuje nam solidne karty. Zarówno ich grubość, jak i estetyka są satysfakcjonujące. Nieco uporczywą kwestią jest natomiast jeden z aspektów wykończenia kart- zbytnio trą one o siebie, a bez odpowiedniego poślizgu ciężko jest je rozdawać i układać na ręce. Dobrze byłoby spróbować wyeliminować owy mankament przy okazji kolejnych druków. Na tę chwilę natomiast koszulki powinny rozwiązać zarówno wspomnianą niedogodność, jak i zapewnić ochronę przed zarysowaniami i odpryskami, zwłaszcza kart pytań, posiadających czarne tło. Nie muszę chyba wspominać, że uzyskamy także dodatkową ochronę przed zalaniami, szczególnie istotną w przypadku gier imprezowych. Szczęśliwie wydawca zdecydował się na popularny format CCG, przez co dobór protektorów nie powinien być kłopotliwy i przesadnie kosztowny (choć upchnięcie „zakoszulkowanych” komponentów w pudełku może być lekkim wyzwaniem). Pozytywny odbiór estetyki kart mogą delikatnie zaburzyć nierówności wystające na ich rantach (prawdopodobnie pozostałości procesu produkcyjnego), ale jest to raczej niewielki problem.

Wrażenia „dzień po”

Na wstępie zaznaczę, że jest to tytuł dla osób dorosłych (mimo oznaczenia 16+ na opakowaniu) ze względu na występowanie licznych wulgaryzmów. Nie oszukujmy się, po grę sięgną pewnie także osoby młodsze, jednak odradzałbym rodzicom kupowanie gry swojemu niepełnoletniemu dziecku. Nawet dorosły powinien mieć wszak na uwadze, że jest to tytuł dość specyficzny, a użyty w nim język może okazać się dla pewnej części osób nieodpowiedni (wydawca bardzo roztropnie informuje o tym w kilku miejscach, w tym na opakowaniu).

Formuła rozgrywki jest już znana w planszówkowym świecie. Została ona oryginalnie użyta w grze Cards Against Humanity, natomiast Loża Szyderców wykorzystuje ten pomysł. Czy to źle, że gra bazuje na innym tytule? W mojej opinii raczej nie- użycie mechanik jednej gry w innych jest bardzo popularne, zaś sami autorzy nie kryją, na jakim tytule bazowali tworząc Lożę Szyderców. Oczywiście użycie samego pomysłu nie oznacza, że po prostu przetłumaczono na język polski karty oryginału. Bynajmniej, autorzy już podczas kampanii wspieram.to do pierwszej edycji gry zapowiedzieli, że treść kart będzie ich własną inwencją. Wprowadzono także kilka urozmaiceń, jak np. specjalne karty akcji, czy kilka dodatkowych zasad wzbogacających rozgrywkę. Oczywiście nie muszę wspominać, że polskie wydanie oznacza nie tylko użycie naszego rodzimego języka (dla wielu jest to wciąż znaczna przeszkoda, uniemożliwiająca zagranie w tytuły obcojęzyczne), ale też wykorzystanie kilku lokalnych smaczków. Owe rodzime nawiązania najpewniej zostaną lepiej odebrane przez polskiego gracza, niż niektóre hermetyczne, zagraniczne tematy.

Ważnym czynnikiem w przypadku szeroko rozumianych gier quizowych (Loża stanowi swego rodzaju pastisz quizu) jest ilość dostępnych opcji do wyboru. Nie ma nic gorszego, niż powtarzające się pytania i zagadki. Niespełna 500 kart dostępnych w LS gwarantuje nam solidną regrywalność i nie mogę zarzucić wydawcy, że wypuścił niepełny produkt, wysoce uzależniając go od dodatków. Twórcy informują ponadto, że w najnowszym wydaniu zostało wymienionych 300 kart, aby zapewnić graczowi jeszcze lepsze wrażenia z rozgrywki. Porównując nowe wydanie z poprzednim zauważyłem, że zmniejszono także o dziesięć liczbę dostępnych kart pytań i dodano zarazem kilka dodatkowych kart specjalnych. Wszystko więc wskazuje na to, że nie tylko nowi gracze mogą zainteresować się tytułem, także osoby posiadające starszą wersję powinny znaleźć dużo świeżości w nowej odsłonie gry.

Niestety, moje obiekcje budzi zawartość instrukcji, co zresztą zaznaczyłem już w jednym z poprzednich akapitów. Pierwszym problemem są nieścisłości występujące w zasadach. Ot chociażby poniższy tekst: „Ochotnik zostaje sędzią i wybiera kartę ze stosu pytań…” No właśnie, wybiera, co oznaczałoby, że może odsłonić karty pytań i wybrać spośród kilku opcji, czy może dobiera z wierzchu stosu? Być może niektórzy potraktują powyższy zarzut jako zbyt małostkowy. Jednakże standardem jest, że instrukcje do gier cechują się dużym poziomem przywiązania do detali przy doborze słownictwa i zmiana pojedynczego wyrazu może wypaczyć całą sentencję. Pewną zagadkę stanowiły dla mnie także karty akcji. Mamy je zagrywać jako karty odpowiedzi, czy może równolegle do odpowiedzi?  Same treści owych akcji również nie zawsze są w pełni zrozumiałe dla graczy i kilkukrotnie ich interpretacja nastręczała trudności. Na koniec warto wspomnieć o braku spisu komponentów, który znacznie ułatwiłby rozeznanie się w kompletności egzemplarza. Reasumując, przydałaby się przeredagowanie i uzupełnienie instrukcji o dodatkowe wyjaśnienia i wskazówki. Szczęśliwie problem ten może zostać dość szybko rozwiązany przez wydawcę poprzez opublikowanie na jego stronie uaktualnionej wersji zasad w miejsce obecnego. Innymi słowy, piłeczka po Twojej stronie Simple Solution…

Dobra, dość już spraw technicznych, czas podzielić się wrażeniami z samej rozgrywki. Muszę tutaj uczciwie przyznać- początkowo lekko obawiałem się, że pewne hasła mogą okazać zbyt ostre i dosadne, przez co rozgrywka dla niektórych współgraczy stanie się obcesowa. Okazuje się jednak, że większość ludzi podchodzi do gry z dystansem i po prostu dobrze się bawi wymyślając coraz to bardziej pokręcone odpowiedzi. Ważne jest jedynie, aby pamiętać, że to jest „tylko gra”, nie należy więc brać tekstów zbyt dosłownie i żywić urazy, bo zaatakowano czułą dla nas kwestię. Jeśli przyjmiemy tę niepisaną zasadę, LS staje się kopalnią naprawdę dobrej zabawy. Nie ukrywam, że wiele razy cała grupa znajomych dosłownie zwijała się ze śmiechu słuchając karykaturalnych odpowiedzi. Muszę też lojalnie ostrzec- podczas rozgrywki możemy odkryć, że niektóre osoby, postrzegane przez nas dotąd jako spokojne i ciche, mogą okazać się prawdziwymi mistrzami ciętej riposty. ;)

Spotkałem się z zarzutami wobec gry, że niektóre hasła szybko się zdezaktualizują. Osobiście nie natrafiłem na odpowiedź, która jakoś wybitnie kwalifikowałaby się do takiego miana. Zauważyłem jednak, że nie wszystkim osobom podobają się dodatkowe karty akcji lub Jokery, pozwalające na zmianę pierwotnego pytania. Niektórzy nabywcy gry poczują także potrzebę odłożenia kilku ostrzejszych kart do pudełka. Jednakże obydwa przypadki nie stanowią dla tytułu zbyt dużego problemu- ilość kart odpowiedzi sprawia, że nie odczujemy zanadto braku kilku. Innymi słowy- masz chęć grać bez dodatkowych akcji lub odłożyć gorszące pytania? Nie ma problemu, gra nie straci na regrywalności. Masz ochotę nieco urozmaicić rozgrywkę? Dołóż z powrotem odłożone uprzednio karty. Można także ściągnąć na telefon aplikację, która ma za zadanie wylosować dodatkowe zadanie dla przegranego (szkoda, że informacji o niej nie znajdziemy w instrukcji).
[aktualizacja 14-04-2017] Uzyskałem informację, że wspomniana aplikacja jest wycofywana, a w jej miejsce powstała Loża Szyderców online, która już niebawem dostępna będzie na stronie domowej gry.

Na koniec wspomnę jeszcze o pewnym mankamencie, który może pojawić się podczas gry. Konstrukcja odpowiedzi (w pewnej mierze wymuszona przez samą gramatykę j. polskiego) sprawia, że nie zawsze będziemy mieli możliwość wybrania sensownej (t.j. gramatycznie poprawnej) karty na zadane pytanie. W niektórych sytuacjach będziemy też po prostu posiadać, naszym zdaniem, nieciekawe riposty. Aby zredukować ten problem, zdecydowałem się wprowadzić możliwość wymiany dowolnej ilości kart pytań z ręki w momencie, gdy to my pełnimy rolę sędziego. Polecam każdemu wypróbowanie tej domowej modyfikacji- dodatkowo uprzyjemnia rozgrywkę.

I tym właśnie jest dla mnie Loża Szyderców…

…ciekawą alternatywą dla typowych gier imprezowych, która mimo pewnej dozy ciężkiego humoru i niecenzuralnych sformułowań w odpowiednim, dorosłym towarzystwie może zapewnić naprawdę wiele salw śmiechu.

Dziękuję wydawnictwu Simple Solution za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Cytat użyty w tytule stworzył Oscar Wilde

0 Udostępnień
Tagi: Loża Szyderców
https://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2017/04/Loza1-1.jpg 852 1280 Bartosz Borkowski https://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/76/2017/03/bartoszborkowski_logo.png Bartosz Borkowski2017-04-11 13:08:162021-01-16 19:13:19„Sarkazm jest najniższą formą dowcipu, jednak najwyższą formą inteligencji” – słów kilka o grze Loża Szyderców
https://bartoszborkowski.znadplanszy.pl/kontakt/

Bartosz Borkowski
O ile od zawsze byłem pasjonatem gier komputerowych to, o dziwo, nowoczesne gry planszowe poznałem stosunkowo niedawno, bo zaledwie kilka lat temu. Była to jednakże miłość od pierwszego wejrzenia! Za co tak uwielbiam planszówki? Za magię, towarzyszącą pierwszemu otwarciu pudełka wypełnionego pięknymi, tajemniczymi komponentami, za radość płynącą z poznawania mechanik rządzących tytułem, za satysfakcję towarzyszącą wygranej. I wreszcie, a może przede wszystkim, za to, że umożliwiły mi spędzenie wielu niezapomnianych chwil w towarzystwie bliskich mi osób. W swoich tekstach starać się będę zarazić Was swoją pasją, ale i przestrzec przed zawodem, gdyż niestety nie każda planszówka jest gwarancją dobrej zabawy.

Bartosz Borkowski

NAJNOWSZE WPISY

  • Pyrkon 2022 okiem Bartka3 lipca 2022 - 21:29
  • „Nie to, kim jesteś pod spodem, tylko to, co robisz cię określa” – Batman: Wszyscy Kłamią28 maja 2022 - 16:01
  • „Przeznaczenie dostarcza nam kanwę naszej przyszłości” – Destinies10 marca 2022 - 10:51
  • „Jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga Cię tam poprowadzi” – Cooper Island20 marca 2021 - 20:29
  • „Trochę się to kojarzy ze stanem surowym, ale robimy postępy…” – Nanaki14 lutego 2021 - 14:39
  • „Większą część życia spędzamy, śniąc, przede wszystkim na jawie” – Pracownia Snów13 października 2020 - 19:35
  • RPG, czyli krótka historia o uprzedzeniach, odkryciach i fascynacji23 maja 2020 - 15:41
  • „W zmieniającej się gospodarce działanie jest zawsze spekulacją” – Brass: Birmingham8 grudnia 2019 - 20:23
  • „Piękno jest użyteczne. Daje poczucie zakorzenienia, tworzy osobistą historię” – Minerały17 listopada 2019 - 20:24
  • Bractwo Wybrzeża – dodatek do Time Stories1 września 2019 - 17:23

Kategorie

  • Felietony
  • Pierwsze wrażenia
  • Recenzje

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Pierwsze wrażenia

Archiwa

  • lipiec 2022 (1)
  • maj 2022 (1)
  • marzec 2022 (1)
  • marzec 2021 (1)
  • luty 2021 (1)
  • październik 2020 (1)
  • maj 2020 (1)
  • grudzień 2019 (1)
  • listopad 2019 (1)
  • wrzesień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (1)
  • maj 2019 (2)
  • kwiecień 2019 (1)
  • luty 2019 (1)
  • styczeń 2019 (2)
  • grudzień 2018 (1)
  • listopad 2018 (1)
  • październik 2018 (2)
  • wrzesień 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (2)
  • maj 2018 (1)
  • marzec 2018 (2)
  • luty 2018 (3)
  • styczeń 2018 (3)
  • grudzień 2017 (2)
  • listopad 2017 (2)
  • październik 2017 (1)
  • wrzesień 2017 (2)
  • sierpień 2017 (2)
  • lipiec 2017 (3)
  • czerwiec 2017 (3)
  • maj 2017 (3)
  • kwiecień 2017 (4)
  • marzec 2017 (2)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Bartosz Borkowski | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Poznajmy się: Unlock Link to: Poznajmy się: Unlock Poznajmy się: Unlock Link to: Poznajmy się: Great Western Trail Link to: Poznajmy się: Great Western Trail Poznajmy się: Great Western Trail
Scroll to top Scroll to top Scroll to top