„Sarkazm jest najniższą formą dowcipu, jednak najwyższą formą inteligencji” – słów kilka o grze Loża Szyderców

Co Wam, Drodzy Czytelnicy, przychodzi na myśl na dźwięk słów Loża Szyderców? Do niedawna mnie te słowa przywodziły na myśl Muppety, a konkretniej Statlera i Waldorfa. Ci dwaj podstarzali panowie, rezydujący w prawej loży obok sceny, dość zabawnie, choć często też dosadnie i grubiańsko, komentowali kolejne wydarzenia toczące się w popularnym, kukiełkowym show.
Jednakże za sprawą wydawnictwa Simple Solution owe słowa uzyskały nowy wydźwięk. Wydana przez nich Loża Szyderców (obecnie na rynek trafiła nowa edycja) pozwala wcielić się w tytułowego szydercę i w gronie znajomych powyśmiewać, często dość ostro, otaczającą rzeczywistość i bieżące sprawy. Czy jednak ta forma gry faktycznie działa, wszak celne szydzenie wymaga wypracowania bardzo dobrego balansu między humorem, a zwykłym chamstwem? Zapraszam do lektury…

Zasady w pigułce

Zasady, jak na imprezową grę karcianą przystało, są dość zwięzłe i przystępne. Loża Szyderców udostępnia nam dwa zestawy kart- pytania i odpowiedzi. Wraz z każdą rundą jeden z graczy (tzw. sędzia) odsłania kartę pytania, następnie reszta graczy proponuje jak najbardziej szyderczą ripostę, dokładając swoją kartę odpowiedzi. Właściciel najlepszej, zdaniem sędziego, odpowiedzi zdobywa punkt. Osoba niezgadzająca się z decyzją ma jednak możliwość jej unieważnienia korzystając z odpowiedniej zasady- Liberum Veto. Po rozpatrzeniu odpowiedzi funkcja sędziego jest przekazywana kolejnemu graczowi, aż do rozegrania 13 rund. Dla urozmaicenia gry, wśród odpowiedzi znajdują się także karty specjalne, które mają dodatkowe właściwości (np. zmieniają pytanie lub pozwalają na kradzież karty przeciwnika).

Pierwsza randka

Pudełko z grą zdobi jedynie kilka grafik i napisów (m.in. nazwa gry, a także dopuszczalna ilość i wymagany wiek graczy). Ten minimalizm połączony z estetycznym wzornictwem spotyka się ze zdecydowanie pozytywnym odbiorem. Przekreślony osiołek jasno informuje nas natomiast, jakie cechy graczy mogą znacząco utrudnić lub wręcz uniemożliwić rozgrywkę. ;) Naprawdę duże wrażenie zrobiła na mnie natomiast sama jakość pudełka- grube, solidne wykonanie połączone z magnesami, które zapobiegają jego otwarciu- jest to wzór do naśladowania dla innych wydawców, którzy wypuszczają tytuły o zbliżonej zawartości. Otwierając pudełko natrafiamy na instrukcję i tutaj pojawia się pierwszy zgrzyt. Zasady zostały wydrukowane na zwykłym, cienkim papierze. Ilość reguł nie jest duża i wszystko zmieściło się na jednej stronie złożonej w „harmonijkę”, jednak wydawca mógł postarać się o solidniejsze wykonanie instrukcji- chociażby o porządniejszy (np. kredowy) papier. Sama treść reguł została przekazana graczowi w dość przystępny i zabawny sposób. Jednakże autor i korekta nie ustrzegli się przed pewnymi pułapkami, o czym szerzej napiszę w dalszej części recenzji.

Jako że główny element gry stanowią karty, w dodatku często będą one trzymane przez graczy w rękach, należy im poświecić nieco więcej uwagi. Tutaj mogę uspokoić wszystkich wrogów chudziuteńkich, mizernych rozwiązań- Loża Szyderców zdecydowanie serwuje nam solidne karty. Zarówno ich grubość, jak i estetyka są satysfakcjonujące. Nieco uporczywą kwestią jest natomiast jeden z aspektów wykończenia kart- zbytnio trą one o siebie, a bez odpowiedniego poślizgu ciężko jest je rozdawać i układać na ręce. Dobrze byłoby spróbować wyeliminować owy mankament przy okazji kolejnych druków. Na tę chwilę natomiast koszulki powinny rozwiązać zarówno wspomnianą niedogodność, jak i zapewnić ochronę przed zarysowaniami i odpryskami, zwłaszcza kart pytań, posiadających czarne tło. Nie muszę chyba wspominać, że uzyskamy także dodatkową ochronę przed zalaniami, szczególnie istotną w przypadku gier imprezowych. Szczęśliwie wydawca zdecydował się na popularny format CCG, przez co dobór protektorów nie powinien być kłopotliwy i przesadnie kosztowny (choć upchnięcie „zakoszulkowanych” komponentów w pudełku może być lekkim wyzwaniem). Pozytywny odbiór estetyki kart mogą delikatnie zaburzyć nierówności wystające na ich rantach (prawdopodobnie pozostałości procesu produkcyjnego), ale jest to raczej niewielki problem.

Wrażenia „dzień po”

Na wstępie zaznaczę, że jest to tytuł dla osób dorosłych (mimo oznaczenia 16+ na opakowaniu) ze względu na występowanie licznych wulgaryzmów. Nie oszukujmy się, po grę sięgną pewnie także osoby młodsze, jednak odradzałbym rodzicom kupowanie gry swojemu niepełnoletniemu dziecku. Nawet dorosły powinien mieć wszak na uwadze, że jest to tytuł dość specyficzny, a użyty w nim język może okazać się dla pewnej części osób nieodpowiedni (wydawca bardzo roztropnie informuje o tym w kilku miejscach, w tym na opakowaniu).

Formuła rozgrywki jest już znana w planszówkowym świecie. Została ona oryginalnie użyta w grze Cards Against Humanity, natomiast Loża Szyderców wykorzystuje ten pomysł. Czy to źle, że gra bazuje na innym tytule? W mojej opinii raczej nie- użycie mechanik jednej gry w innych jest bardzo popularne, zaś sami autorzy nie kryją, na jakim tytule bazowali tworząc Lożę Szyderców. Oczywiście użycie samego pomysłu nie oznacza, że po prostu przetłumaczono na język polski karty oryginału. Bynajmniej, autorzy już podczas kampanii wspieram.to do pierwszej edycji gry zapowiedzieli, że treść kart będzie ich własną inwencją. Wprowadzono także kilka urozmaiceń, jak np. specjalne karty akcji, czy kilka dodatkowych zasad wzbogacających rozgrywkę. Oczywiście nie muszę wspominać, że polskie wydanie oznacza nie tylko użycie naszego rodzimego języka (dla wielu jest to wciąż znaczna przeszkoda, uniemożliwiająca zagranie w tytuły obcojęzyczne), ale też wykorzystanie kilku lokalnych smaczków. Owe rodzime nawiązania najpewniej zostaną lepiej odebrane przez polskiego gracza, niż niektóre hermetyczne, zagraniczne tematy.

Ważnym czynnikiem w przypadku szeroko rozumianych gier quizowych (Loża stanowi swego rodzaju pastisz quizu) jest ilość dostępnych opcji do wyboru. Nie ma nic gorszego, niż powtarzające się pytania i zagadki. Niespełna 500 kart dostępnych w LS gwarantuje nam solidną regrywalność i nie mogę zarzucić wydawcy, że wypuścił niepełny produkt, wysoce uzależniając go od dodatków. Twórcy informują ponadto, że w najnowszym wydaniu zostało wymienionych 300 kart, aby zapewnić graczowi jeszcze lepsze wrażenia z rozgrywki. Porównując nowe wydanie z poprzednim zauważyłem, że zmniejszono także o dziesięć liczbę dostępnych kart pytań i dodano zarazem kilka dodatkowych kart specjalnych. Wszystko więc wskazuje na to, że nie tylko nowi gracze mogą zainteresować się tytułem, także osoby posiadające starszą wersję powinny znaleźć dużo świeżości w nowej odsłonie gry.

Niestety, moje obiekcje budzi zawartość instrukcji, co zresztą zaznaczyłem już w jednym z poprzednich akapitów. Pierwszym problemem są nieścisłości występujące w zasadach. Ot chociażby poniższy tekst: „Ochotnik zostaje sędzią i wybiera kartę ze stosu pytań…” No właśnie, wybiera, co oznaczałoby, że może odsłonić karty pytań i wybrać spośród kilku opcji, czy może dobiera z wierzchu stosu? Być może niektórzy potraktują powyższy zarzut jako zbyt małostkowy. Jednakże standardem jest, że instrukcje do gier cechują się dużym poziomem przywiązania do detali przy doborze słownictwa i zmiana pojedynczego wyrazu może wypaczyć całą sentencję. Pewną zagadkę stanowiły dla mnie także karty akcji. Mamy je zagrywać jako karty odpowiedzi, czy może równolegle do odpowiedzi?  Same treści owych akcji również nie zawsze są w pełni zrozumiałe dla graczy i kilkukrotnie ich interpretacja nastręczała trudności. Na koniec warto wspomnieć o braku spisu komponentów, który znacznie ułatwiłby rozeznanie się w kompletności egzemplarza. Reasumując, przydałaby się przeredagowanie i uzupełnienie instrukcji o dodatkowe wyjaśnienia i wskazówki. Szczęśliwie problem ten może zostać dość szybko rozwiązany przez wydawcę poprzez opublikowanie na jego stronie uaktualnionej wersji zasad w miejsce obecnego. Innymi słowy, piłeczka po Twojej stronie Simple Solution…

Dobra, dość już spraw technicznych, czas podzielić się wrażeniami z samej rozgrywki. Muszę tutaj uczciwie przyznać- początkowo lekko obawiałem się, że pewne hasła mogą okazać zbyt ostre i dosadne, przez co rozgrywka dla niektórych współgraczy stanie się obcesowa. Okazuje się jednak, że większość ludzi podchodzi do gry z dystansem i po prostu dobrze się bawi wymyślając coraz to bardziej pokręcone odpowiedzi. Ważne jest jedynie, aby pamiętać, że to jest „tylko gra”, nie należy więc brać tekstów zbyt dosłownie i żywić urazy, bo zaatakowano czułą dla nas kwestię. Jeśli przyjmiemy tę niepisaną zasadę, LS staje się kopalnią naprawdę dobrej zabawy. Nie ukrywam, że wiele razy cała grupa znajomych dosłownie zwijała się ze śmiechu słuchając karykaturalnych odpowiedzi. Muszę też lojalnie ostrzec- podczas rozgrywki możemy odkryć, że niektóre osoby, postrzegane przez nas dotąd jako spokojne i ciche, mogą okazać się prawdziwymi mistrzami ciętej riposty. ;)

Spotkałem się z zarzutami wobec gry, że niektóre hasła szybko się zdezaktualizują. Osobiście nie natrafiłem na odpowiedź, która jakoś wybitnie kwalifikowałaby się do takiego miana. Zauważyłem jednak, że nie wszystkim osobom podobają się dodatkowe karty akcji lub Jokery, pozwalające na zmianę pierwotnego pytania. Niektórzy nabywcy gry poczują także potrzebę odłożenia kilku ostrzejszych kart do pudełka. Jednakże obydwa przypadki nie stanowią dla tytułu zbyt dużego problemu- ilość kart odpowiedzi sprawia, że nie odczujemy zanadto braku kilku. Innymi słowy- masz chęć grać bez dodatkowych akcji lub odłożyć gorszące pytania? Nie ma problemu, gra nie straci na regrywalności. Masz ochotę nieco urozmaicić rozgrywkę? Dołóż z powrotem odłożone uprzednio karty. Można także ściągnąć na telefon aplikację, która ma za zadanie wylosować dodatkowe zadanie dla przegranego (szkoda, że informacji o niej nie znajdziemy w instrukcji).
[aktualizacja 14-04-2017] Uzyskałem informację, że wspomniana aplikacja jest wycofywana, a w jej miejsce powstała Loża Szyderców online, która już niebawem dostępna będzie na stronie domowej gry.

Na koniec wspomnę jeszcze o pewnym mankamencie, który może pojawić się podczas gry. Konstrukcja odpowiedzi (w pewnej mierze wymuszona przez samą gramatykę j. polskiego) sprawia, że nie zawsze będziemy mieli możliwość wybrania sensownej (t.j. gramatycznie poprawnej) karty na zadane pytanie. W niektórych sytuacjach będziemy też po prostu posiadać, naszym zdaniem, nieciekawe riposty. Aby zredukować ten problem, zdecydowałem się wprowadzić możliwość wymiany dowolnej ilości kart pytań z ręki w momencie, gdy to my pełnimy rolę sędziego. Polecam każdemu wypróbowanie tej domowej modyfikacji- dodatkowo uprzyjemnia rozgrywkę.

I tym właśnie jest dla mnie Loża Szyderców…

…ciekawą alternatywą dla typowych gier imprezowych, która mimo pewnej dozy ciężkiego humoru i niecenzuralnych sformułowań w odpowiednim, dorosłym towarzystwie może zapewnić naprawdę wiele salw śmiechu.

Dziękuję wydawnictwu Simple Solution za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Cytat użyty w tytule stworzył Oscar Wilde

  • No i mam swoją reckę z głowy – wkleję link do Twojej i po sprawie ;)
    Bardzo fajny tekst!

    • Dzięki wielkie Wiktor za miłe słowa! :)