„Pamiętajmy o logice. Tam, gdzie jej brak, należy doszukiwać się podstępu.”- Królestwa Wikingów

Jak ja nie lubię poniedziałków! Nie dość, że koniec weekendu wymusza powrót do przyziemnych obowiązków,  to w dodatku wieczór przepełniony jest „świetnymi” serialami, z którymi przegrywają wszelkie moje planszówkowe propozycje. Jest tylko półgodzinne okienko, ale przecież w takim czasie nie rozegramy tytułu, który zapewniłby mi godziwą „mózgożerność” i satysfakcję z rozgrywki. Jednakże za sprawą Fullcap Games zostały niedawno wydane w Polsce Królestwa Wikingów. Autor KW, József Dorsonczky, ma już na koncie kilka mniejszych tytułów, które jednak przyjemnie pobudzają zwoje mózgowe. Nie pozostało mi więc nic innego, jak przetestować grę i sprawdzić, czy uratuje ona ten przeklęty, pierwszy dzień tygodnia…
Czytaj więcej

„Można wybaczyć zasługi, nie wolno przebaczać intryg” – słów kilka o grze Spartakus

„To zabrało wiele lat i kosztowało wiele krwi. Wreszcie jednak widzę, kim naprawdę jesteś- człowiekiem, który nikogo nie stawia ponad sobą. I muszę ci podziękować, ponieważ bez twojego przykładu nie miałbym wystarczająco siły, aby zdradzić najbliższych”. Tymi słowami dzielą się dwaj wpływowi laniści w serialu przedstawiającym dzieje Spartakusa. Jednakże świetnie wpasowują się one także w charakterystykę gry planszowej powstałej na bazie wspomnianego serialu. Więc jak, jesteście gotowi na walkę o władzę i pieniądze, zawieranie sojuszy i zdradzieckie ciosy w plecy zadane sojusznikowi, a nader wszystko na brutalne walki gladiatorów? Zapraszam zatem do recenzji gry planszowej Spartakus: Krew i Zdrada, która pod szyldem wydawnictwa Games Factory (dawniej Games Factory Publishing) trafiła niedawno do sklepów w polskiej wersji językowej.

Czytaj więcej

Poznajmy się: Słowny Ninja

Nie jestem wielkim fanem gier słownych i chociaż w Scrabble zagram, to jednak muszę się do tego trochę zmuszać. Gdy więc usłyszałem, że Łukasz „Wookie” Woźniak cierpi na podobną „przypadłość” i postanowił zaprojektować grę, która przełamie ową niechęć poczułem, że muszę jej spróbować. Czy jednak Słowny Ninja spełnił pokładane w nim nadzieje? Stay tuned! ;)

Czytaj więcej

Poznajmy się: Great Western Trail

Ehh, a może by tak rzucić to wszystko i wyjechać… na prerię?  Jeśli i Wam świta w głowie taki pomysł, to polecam zamiast radykalnych rozwiązań zainteresować się najnowszą grą Alexandra Pfistera- Great Western Trail. Ja tak zrobiłem- łapię więc w ręce nowe pudełeczko i zrywam folię- chwilo, trwaj… :)

Czytaj więcej

„Sarkazm jest najniższą formą dowcipu, jednak najwyższą formą inteligencji” – słów kilka o grze Loża Szyderców

Co Wam, Drodzy Czytelnicy, przychodzi na myśl na dźwięk słów Loża Szyderców? Do niedawna mnie te słowa przywodziły na myśl Muppety, a konkretniej Statlera i Waldorfa. Ci dwaj podstarzali panowie, rezydujący w prawej loży obok sceny, dość zabawnie, choć często też dosadnie i grubiańsko, komentowali kolejne wydarzenia toczące się w popularnym, kukiełkowym show.
Jednakże za sprawą wydawnictwa Simple Solution owe słowa uzyskały nowy wydźwięk. Wydana przez nich Loża Szyderców (obecnie na rynek trafiła nowa edycja) pozwala wcielić się w tytułowego szydercę i w gronie znajomych powyśmiewać, często dość ostro, otaczającą rzeczywistość i bieżące sprawy. Czy jednak ta forma gry faktycznie działa, wszak celne szydzenie wymaga wypracowania bardzo dobrego balansu między humorem, a zwykłym chamstwem? Zapraszam do lektury…

Czytaj więcej

Poznajmy się: Unlock

Time Stories wydawnictwa Space Cowboys okazało się znaczącym sukcesem, a gracze z utęsknieniem oczekują kolejnych przygód i zagadek. Nic więc dziwnego, że wydawnictwo kuje żelazo, póki gorące i proponuje nam kolejny tytuł charakteryzujący się jednorazowością. Tym razem jest to jednak planszowa odpowiedź na zabawę zyskującą w ostatnich latach wielką popularność- escape room. Zapnijcie więc pasy i ustawcie siedzenia w pozycji pionowej, nadchodzi Unlock. Czytaj więcej

„Żyjemy w wielkich czasach, lecz czasu coraz mniej”- słów kilka o grze Time Stories (bez spoilerów)

Pamiętacie może Strażnika Czasu, w którym główną rolę grał Jean-Claude Van Damme? Ten sci-fi z lat mojej młodości opowiada o ludzkości, która ujarzmiła w końcu czas i zaczęła być zdolna do podróży w przeszłość. Aby jednak nikt nie użył technologii do złych celów lub/i nie wypaczył historii, powołano specjalną agencję chroniącą kontinuum czasoprzestrzeni. Ich funkcjonariusze przenosili się w odpowiedni czas i miejsce, gdzie łamano prawo i eliminowali zagrożenie. Miałem wtedy kilkanaście lat, lecz wciąż pamiętam, jak bardzo zafascynował mnie ten pomysł- móc odwiedzić wszystkie te niesamowite epoki z przeszłości chroniąc je przed katastrofalnymi zmianami.

Szczęśliwie za sprawą wydawnictwa Space Cowboys (a w Polsce Rebel) wreszcie mamy szansę samemu przeżyć podobne przygody, stać się strażnikami czasu! Możemy dołączyć do agencji T.I.M.E (Tachionowa Insercja w Momenty Epokowe- zapewne akronim powstał przypadkowo ;) ) stworzonej, aby zapobiec niepowołanym zmianom temporalnym. W taką właśnie podróż zabierze nas gra Time StoriesCzytaj więcej

„Miej ty sobie pałace, ja mój domek ciasny”- słów kilka o grze Domek

Większość z nas lubi budować, tworzyć i urządzać. Już w młodzieńczych latach bawiliśmy się klockami, tworzyliśmy trasy w piaskownicach pod kolejny wyścig kapsli lub urządzaliśmy domek dla lalek, aby zaprosić jego lokatorki na „herbatkę”. Co więcej, proces kreowania, tworzenia był zabawą samą w sobie i nierzadko wciągał nas bardziej, niż efekt końcowy naszej pracy. Oj tak, projektowanie, budowanie i urządzanie nas kręci. Wiedzą o tym także producenci gier… Czytaj więcej