„Im bardziej pospolita i banalna jest zbrodnia, tym trudniej ją wykryć.” – Kroniki Zbrodni

Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że końcówka roku należy do gier detektywistycznych. Portal zaledwie kilka tygodni temu wypuścił w nasze ręce Detektywa, natomiast w grudniu Rebel szykuje długo oczekiwaną premierę Sherlocka Holmesa. Także i FoxGames dołożyło swój wkład do tego tematu. Kroniki Zbrodni, bo o nich mowa, z sukcesem przyjęły się na Kickstarterze, a obecnie ruszają na podbój Polski. Czy jednak zdobyły moje uznanie, czy też wszechobecny telefon przyćmił radość z gry? Miłej lektury!

Czytaj więcej

„Znacie klątwę detektywa? Rozwiązanie było tuż pod moim nosem, lecz wciąż skupiałem się na złych wskazówkach.” – Detektyw

Siedziba Główna ANTARES; 17 października, godzina 08:15

Jest już dobre 15 minut po czasie, a szefa nie ma! Wygląda na to, że dyrektor Delaware jeszcze nie do końca odzyskał formę po przebytej operacji. Nagłe słyszycie znajomy dźwięk toczących się kół- wózek inwalidzki przemierza korytarz. Głównodowodzący Antares wjeżdża zdenerwowany do sali i bez ceregieli zaczyna referować:
– Słuchajcie, nasza agencja nie działa zbyt długo, jednakże jakimś cudem szczegóły niedawnych dochodzeń biura wyciekły! Trop jednoznacznie prowadzi do Polski, a konkretniej do siedziby pewnego wydawnictwa gier planszowych. Tak, dobrze myślicie, poprzednia sprawa także była poniekąd związana z tym krajem. Przypadek?
-Sprawdźcie mi tę firmę i ich najnowszy produkt- grę Detektyw, która niebezpiecznie blisko otarła się o szczegóły naszych poufnych danych. Przede wszystkim jednak prześwietlcie ich szefa, niejakiego Ignacego- gość coś za dobrze kombinuje. Chcę o nim wiedzieć wszystko, łącznie z rozmiarem jego trzewików! Polska policja może być pomocna- już donieśli, że Ignacy związany jest z zagadkowymi zaginięciami ciastek z siedziby firmy (tamto śledztwo utknęło ponoć w martwym punkcie, dosłownie przez brak dowodów). Ponadto audyt bezpieczeństwa Antares wykrył dziwny symbol umieszczony w kilku mniej istotnych stacjach roboczych w biurze – czerwoną kropkę otoczoną dwoma czarnymi kształtami. Czyżby ślady pozostawione przez naszych włamywaczy?
– Jak widzicie, nie ma tego zbyt wiele, więc nie bagatelizujcie żadnej informacji! Wiecie już wszystko- na śledztwo macie 6 dni, a następnie oczekuję końcowego raportu! Kryptonim sprawy: Portal.

Czytaj więcej

Aleja Gwiazd- dodatek do Time Stories

Przygoda z Time Stories trwa, a nasza niestrudzona drużyna znów zostaje wezwana do agencji. Wpadamy i zaczynamy procedurę przygotowania połączoną z odprawą. Tym razem skok jest nieco „bliższy”- USA w końcówce XX wieku. Mimo bardziej sprzyjającego otoczenia dalej zachować musimy jednak czujność i otwarty umysł, aby nie powrócić z zadania z pustymi rękoma, narażając się na gniew Boba- naszego przełożonego. Kapsuły zamknięte, odliczanie dobiega końca. Czujemy znajomy uścisk w żołądku i zaczynamy…

Czytaj więcej

„I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza, mającą dziesięć rogów i siedem głów…” – Ghost Stories

Zajęci codziennymi sprawami żyjemy swoim rytmem, przyjmując naszą rzeczywistość jako coś stałego. Tymczasem w małej, zapomnianej przez świat, wiosce toczy się batalia, której wynik może odmienić losy nas wszystkich. Potężny byt z innego wymiaru- Wu Feng, który wieki temu został pokonany i zepchnięty do piekła, stara się powrócić. Na szczęście grupa kapłanów taoistycznych Fat-Si sprawuje pieczę nad urną władcy piekieł i za wszelką cenę stara się powstrzymać go przed reinkarnacją. Możecie więc dalej żyć w błogiej nieświadomości lub sięgnąć po grę Ghost Stories i wcielić się w owych strażników starających się ocalić ludzkość. Wu-Feng zebrał już wielką moc, niebawem zacznie się ostateczna konfrontacja…

Czytaj więcej

„Czyj wzrok, czyja dłoń przelała Grozę tę w symetrię ciała?” – Posiadłość Szaleństwa (druga edycja)

Pozycje oparte na prozie Lovecrafta były zawsze w mojej ocenie jednymi z najbardziej intrygujących planszówek. Tajemnicze śledztwa, nadnaturalne moce, mroczne rytuały- mają one przedziwną moc budowania klimatu i przyciągania uwagi niemal każdego fana gier przygodowych. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko stałem się entuzjastą gier z serii Arkham Files od Fantasy Flight Games. Wspomniane wydawnictwo ma chyba najbogatsze portfolio tytułów opartych na twórczości Samotnika z Providence na rynku i choć nie wszystkie one trzymają równy poziom, to znaleźć można tam kilka prawdziwych perełek. Jedną z najnowszych odsłon tej serii jest druga edycja Posiadłości Szaleństwa– kooperacyjnej pozycji, w której grupa śmiałków stara się rozwikłać śledztwa pełne niespotykanych zdarzeń. Czy jednakże gra zasługuje na miano wspomnianej perełki, czy raczej jest to kolejny średniak, który nie wniósł za wiele do planszowego świata? Aaa i byłbym zapomniał: integralną częścią planszówki jest aplikacja! Zaintrygowani? Wzburzeni? Przed wydaniem osądu zapraszam do lektury.

Czytaj więcej

Tryb solo – Projekt Gaja

Ostatnio pokusiłem się o recenzję dość ciężkiego, ale i satysfakcjonującego tytułu jakim jest Projekt Gaja. W moim materiale zabrakło jednak jednego ważnego aspektu tj. kilku słów o trybie solo (hmm, być może zabrakło jeszcze innych elementów, ale nikt nie narzekał, a ja nic nie wyłapałem, więc będę bronił stwierdzenia jednego ;). Obiecałem Wam wtedy, że do tematu powrócę poświęcając mu nieco więcej miejsca. No to bez dalszych „ceregieli” zapraszam do recenzji poświęconej rozgrywce jednoosobowej.

Czytaj więcej

„Nigdy wcześniej nie dostrzegałem tej symetrii w budowie kosmosu, ale nagle uznałem ją za oczywistość.” – Projekt Gaja

„Kosmos, ostateczna granica…” – jak zwykł mawiać Mikołaj Kopernik*. Ta rozległa, wręcz niekończąca się tajemnicza przestrzeń intryguje i kusi. Nic dziwnego, że ludzkość, której nieodzownym aspektem jest ciekawość i pęd ku nieznanemu, snuje plany związane z odkrywaniem Wszechświata , a wręcz z jego zasiedleniem- wszak naszej przeludnionej Ziemi przydałoby się nieco oddechu. Niewykluczone, że taki sam cel przyświecał działaniom którejś z kilkunastu nacji dostępnych w nowej pozycji wydanej przez Games Factory (a może były to przesłanki zdecydowanie obce naszej rasie)? Tego nie wiemy, mogę jednak śmiało stwierdzić, że zadanie jak najefektywniejszej kolonizacji kosmosu, które stawia przed nami Projekt Gaja, jest nie lada wyzwaniem. Spójrzmy więc, co się za tym kryje…
Czytaj więcej

Wyprawa Endurance, Światło Wiary- dodatki do Time Stories

Trzy pierwsze dodatki wzbudziły apetyt na więcej, choć delikatnie obniżyły też poziom mojej satysfakcji z rozgrywki w Time Stories (szczegóły możecie poznać w poprzedniej recenzji). Oczywiście nie były one kiepskie! Bynajmniej, bawiłem się przy prawie wszystkich bardzo dobrze, choć zabrakło w moim mniemaniu trochę tego geniuszu i jakości przygody z podstawki. Niemniej wiedziony nadzieją na nowe doznania zdecydowałem się ponownie pojawić w agencji T.I.M.E, by stanąć na straży kontinuum czasoprzestrzeni. Czy jednak wśród następnych dwóch scenariuszy znalazła się perełka, która zdetronizowała Azyl i zajęła pierwsze miejsce w moim rankingu? Zapraszam do recenzji…

Czytaj więcej

„We współczesnej wojnie… giniesz jak pies, bez szczególnego powodu.” – This War of Mine

Nie bez powodu użyłem tak silnego cytatu w tytule (którym zresztą wita nas także cyfrowy prekursor omawianej gry). W szkole uczono nas, że wojna to w dużej mierze bohaterstwo, honor. Patos i chwalebna walka z wrogiem są często motywem przewodnim. Oczywiście to wszystko gdzieś tam jest. Jednakże wojna dla wielu ludzi ma zgoła inne oblicze. Nie jest to szarża na wroga z szablą lub karabinem w dłoni. Wojna oczami zwykłego człowieka to najczęściej walka z głodem i zimnem. Szarpanina o wodę, leki, o… resztki godności i człowieczeństwa. This War of Mine pokazuje nam wycinek z życia grupki cywilów w ogarniętym konfliktem mieście (ma ono fikcyjną nazwę Pogoren, ale bez trudu odnajdziemy analogię do oblężenia Sarajewa). Opowiada historię pełną brutalności i krzywdy, ale także pięknych ludzkich odruchów dobroci. Czy jest to dobry temat na grę, czy raczej straszna pomyłka- wszak planszówki powinny przede wszystkim bawić? Zapraszam do materiału…

Czytaj więcej

Sprawa Marcy, Proroctwo Smoków, Tajemnica Maski – dodatki do Time Stories

Jeśli macie za sobą lekturę mojej recenzji Time Stories to wiecie, że gra zrobiła na mnie zdecydowanie pozytywne wrażenie. Świeżość, klimat i duży stopień imersji są zdecydowanymi atutami tej pozycji. Naturalnie więc postanowiłem kontynuować moją przygodę, aby ponownie móc wcielić się w członka tajemniczej agencji T.I.M.E. Jednocześnie byłem świadom, że odbiór tego tytułu w dużej mierze jest wynikiem jakości scenariusza, więc kredyt zaufania, którym obdarzyłem podstawkę, mógł zostać szybko wyczerpany. Jak to wszystko się finalnie potoczyło? Czy następne scenariusze trzymają ten sam, wysoko postawiony, poziom i czy po rozegraniu trzech kolejnych przygód w dalszym ciągu mam ochotę na więcej? Zapraszam do materiału…

Czytaj więcej