„Inteligencja to zdolność adaptacji do zmian.” – Star Realms

Planszówki potrafią zabrać sporo miejsca! Dla początkującego hobbysty nie jest to szczególnie uciążliwe, ale zapytajcie o zdanie jakiegokolwiek entuzjastę posiadającego 100+ tytułów i dość małe mieszkanie. Albo jeszcze lepiej, zapytajcie jego partnerkę, czy to nie jest odczuwalny czynnik tego hobby. ;) Problem przechowywania gier jest dodatkowo wzmacniany przez brak standaryzacji pudełek i fakt, że wydawcy często serwują nam opakowanie zawierające w 50% powietrze. Z takimi praktykami skutecznie walczy Star Realms– szybka karcianka wydana w polskiej wersji przez wydawnictwo Games Factory. Jest to wręcz idealny przykład, jak wydać produkt w kompaktowej formie- w małym pudełeczku próżno szukać wolnego miejsca. Wielki błąd popełni jednak każdy, kto starał się będzie ocenić tę pozycję jedynie po rozmiarze. Co więc skrywa w sobie Star Realms? Zapraszam do lektury…

Czytaj więcej

„Od celu ważniejsza jest droga, która do niego prowadzi…” – Pandemic Legacy: Sezon 1

Jest piątkowy wieczór i zostałeś zaproszony do partii nowiutkiej, tajemniczej planszówki. Z początku wszystko wydaje się zwyczajne, aż tu nagle jeden z graczy przylepia coś do planszy. No nie, co za zachowanie?! Jeszcze nie zdążyłeś zanalizować, co się właściwie stało, gdy ktoś inny rozrywa jakieś pudełeczko będące elementem gry. Boże, to się nie dzieje! Już masz się odezwać, w Twojej głowie szok i niedowierzanie miesza się z narastającą złością. I wtem BUUM! Właściciel gry drze kartę! Ostatnie, co widzisz przed omdleniem, to kawałki podartego papieru spadające na stół. Kurtyna opada…
Jeśli zrobiło Ci się, Drogi Czytelniku, słabo na samą myśl o takiej partii, to radzę nie czytać dalej, gdyż lektura recenzji gry Pandemic Legacy: Sezon 1 może sprawić, że koszmary będą nawiedzać Cię długimi latami. Wspomniany tytuł, wydany w Polsce pod szyldem wydawnictwa Lacerta, to jednak nie tylko darcie kart, to przede wszystkim obietnica ciekawej, intensywnej i niepowtarzalnej przygody. Czy jednak obietnica zostanie spełniona?

Czytaj więcej

„Świat jest sumą tego, co przeminęło.” – Ewolucja

Czy zastanawialiście się kiedyś, skąd wzięły się cechy wszelkich, tak różnorodnych, gatunków zamieszkujących naszą planetę? Czemu wielu roślinożerców posiada rogi, drapieżniki mają bardzo wyczulony węch, a niektóre gatunki żab wydzielają silnie toksyczny jad? To tylko nieliczne z setek pytań, które przez wiele dziesiątek lat nurtowały ludzi pragnących zrozumieć otaczający ich świat. Czy obecny kształt organizmów na Ziemi pojawiał się już w finalnej, teraźniejszej formie, którą należy uznać za optymalną? Czy też wszelkie otaczające nas życie jest dziełem trwających tysiące lat procesów adaptacyjnych i wolno przebiegających mutacji każdego z gatunków? Przekształceń mających na celu jak największe dopasowanie życia do środowiska, w jakim się znajduje. Nieprzystosowane osobniki natomiast niechybnie zginą za sprawą naturalnej selekcji. W XIX wieku przyrodnik Charles Darwin przyjął tę drugą opcję tworząc teorię ewolucji, która w połączeniu z dzisiejszą wiedzą na temat genetyki i paleontologii dała początek gałęzi wiedzy zwanej współczesną syntezą ewolucyjną. Wymieniony proces przebiega w naturze samoistnie, jeśli jednak chcielibyście stanąć u jego steru i samodzielnie spróbować stworzyć najlepiej przystosowane do życia organizmy, to nadarza się ku temu świetna okazja! Na polski rynek „wkracza” właśnie gra Ewolucja od wydawnictwa Egmont. Rzućmy więc okiem, w co „wyewoluował” wspomniany tytuł. :)

Czytaj więcej

„Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie.”- Terraformacja Marsa

Końcówka 2016 r. i początek roku 2017, według wszelkich znaków na niebie i ziemi, miały zostać „zdominowane” przez gry traktujące o Marsie. W tym okresie zapowiedziane zostały premiery trzech dużych tytułów o wspomnianej tematyce i chyba większość środowiska liczyło się z faktem, że będą one ze sobą rywalizować. I tak do walki stanęli: Pierwsi Marsjanie (Portal),  Martians: A Story of Civilization (Red Imp) i Terraformacja Marsa od wydawnictwa Rebel.
Jakkolwiek nie byłem pewien, która z wymienionych pozycji wysunie się na prowadzenie, to przyznaję, że najmniejsze szanse dawałem Terraformacji. Gra wydawała mi się najskromniejsza i najmniej nagłośniona. Życie jednak pokazało, jak bardzo się myliłem. Splot pewnych wydarzeń i decyzji (czy to przesunięcia w zaplanowanych premierach, czy też pewne braki w produktach konkurencji) sprawiły, że TM miała możliwość silnego startu. Nadarzającą się szansę pozycja Rebela w pełni wykorzystała i z miejsca podbiła serca graczy z czasem pokazując, że bezsprzecznie wygrała powyższy pojedynek. Czy jednak Terraformacja Marsa faktycznie jest tak dobrą, dopracowaną grą? Pozycją godną tytułu Planszowej Gry Roku 2017? Czy może o jej sukcesie zaważył łut szczęścia, a sama pozycja jest przeceniana? Zapraszam do recenzji!

Czytaj więcej

Granie z dziećmi- jak NIE należy tego robić.

Dzisiaj proponuję nieco odmiany, nie napotkacie więc zwyczajowego tekstu związanego z konkretną pozycją. W zamian w poniższym materiale przyjrzę się nieco tematowi grania w planszówki z dziećmi. Nie będę się tutaj jednak rozwodził na temat tego, że jest to zjawisko pozytywne, jakie korzyści za sobą niesie itp. Skupię się bardziej na wypunktowaniu pewnych, w moim odczuciu, złych praktyk, na które rodzice zezwalają lub wręcz sami wcielają je w życie. Konsekwencją tego jest natomiast w wielu przypadkach zaburzenie radości płynącej z grania w gronie rodzinnym. No dobrze, przejdźmy zatem do konkretów…

Czytaj więcej

„By leczyć ciało ludzkie, konieczna jest wiedza o całości zjawisk.”- Pandemia

Pandemia nie jest grą pierwszej młodości – w przyszłym roku wypadnie dziesiąta rocznica wydania tytułu. Mimo to możemy odnaleźć ją w pierwszej setce rankingu najlepszych gier planszowych (BGG), co nie jest wcale trywialnym osiągnięciem. Cóż takiego jest więc w tym tytule, że mimo swojego wieku wciąż trafia na stoły setek graczy, a wydawnictwo Lacerta nieprzerwanie wydaje kolejne dodatki? Co sprawia, że niektórzy wręcz nazywają Pandemię królową gier kooperacyjnych? Zapraszam do lektury…

Czytaj więcej

Poznajmy się: Pierwsi Marsjanie

Gry o tematyce Marsa święcą w ostatnim czasie triumfy (wystarczy popatrzeć na ilość nagród zdobytą przez Terraformację Marsa). Jeśli zaś temat czerwonej planety zostanie uzupełniony mechanizmem Robinsona Crusoe– tytułu bardzo docenianego w środowisku graczy, można spodziewać się silnej pozycji od wydawnictwa Portal, która mocno zaznaczy swoją bytność w planszowym świecie. Czy tak będzie w istocie czas pokaże, ja za to zabiorę Was na krótką wizytę poglądową u Pierwszych Marsjan.

Czytaj więcej

„But you are not alone. I am here with you.”- Obecność

Jest XXV wiek, ludzkość sięgnęła gwiazd. Jednakże, mimo usilnych starań, nie udało się odnaleźć pośród nowo odkrytych światów żadnych inteligentnych istot. Ślepy traf jednak sprawia, że ten stan rzeczy niebawem ulegnie zmianie… W zapomnianych archiwach Starej Ziemi zostaje przypadkiem odnaleziona wzmianka o Artemii- planecie, która nie figuruje w żadnych innych zapisach i mapach znanych systemów planetarnych. Szybko zostaje zebrany zespół, który ma za zadanie zbadać tajemnicze miejsce. Po dotarciu do celu pierwszym zaskoczeniem jest informacja pochodząca z sondy rozpoznawczej: klimat planety łudząco przypomina ziemski! Niestety, fala zachwytu szybko przeradza się w krzyki paniki, gdy impuls magnetyczny zaburza pracę newralgicznych układów na statku i doprowadza do katastrofy. Najważniejsze jednak, że udało się wysłać sygnał ratunkowy, który z prędkością światła mknie właśnie do najbliższej stacji i niebawem przybędzie ratunek. Spokój rozbitków zostaje jednakże szybko zburzony, gdy coś dziwnego atakuje jednego z członków załogi. Kolejne akty agresji tajemniczej istoty są coraz bardziej wysublimowane i zajadłe. Stworzenie wydaje się być zwierzęciem, a jednak poziom inteligencji i sprytu są niemal… ludzkie. Zaczyna się walka z czasem, walka o przetrwanie…
W takich właśnie okolicznościach zaczyna się nasza przygoda z grą Obecność– tytułem, którego polski dodruk właśnie trafia do sklepów dzięki wydawnictwu Games Factory. Zaintrygowani? Zapraszam więc do bliższego poznania Artemii i lokalnych „atrakcji”!

Czytaj więcej

„Prawdziwie głodny poradzi sobie i bez łyżki.”- Hunger: The Show

Witam, jestem Bob i zapraszam do mojego biura! Siadaj proszę, kawy, herbaty, szklaneczkę czegoś mocniejszego? Pragnę, żebyś zrozumiał ważną rzecz- właśnie dziś jest pierwszy dzień reszty Twojego życia! Lepszego życia, ale tego chyba nie muszę dodawać. Jak tego dokonamy? Pozwól, że zadam Ci wpierw kilka pytań. Marzysz o wygraniu znaczącej sumy pieniędzy? Tak też myślałem! Chciałbyś w dodatku stać się gwiazdą, której życie będzie śledzić większość ludzi na świecie? No jasne, kto by nie chciał! I wreszcie, czy nie czas najwyższy zrzucić w końcu te „boczki” i zredukować nieco drugi podbródek? Spokojnie, nie ma się czego wstydzić, już niedługo zbędne kilogramy staną się historią! Proszę, oto umowa, szybciutko ją podpisujesz i ruszamy po pieniądze i sławę! Słucham? Niepokoi Cię klauzula o braku odpowiedzialności przez stację w wypadku śmierci lub trwałej utraty zdrowia? Spokojnie, to tylko formalność. Wiesz- prawnicy- oni muszą mieć te swoje „papierki”, bo inaczej nie daliby mi żyć, hehe. Zapewniam, że nie ma się czym przejmować. Podpisane? Świetnie, zatem zaczynamy przygodę!
Tak właśnie mógłby wyglądać nabór do programu o zmaganiach grupy śmiałków na wyspie, gdyby gra Hunger: The Show została kiedyś zrealizowana przez jedną ze stacji telewizyjnych. Ale czym właściwie jest owa planszówka, która właśnie ukazała się dzięki wydawnictwu Phalanx? Odpowiedź można znaleźć w poniższym materiale- polecam jednak najpierw przygotować jakąś przekąskę, aby nie zgłodnieć podczas lektury. ;) Czytaj więcej

„Życie to zagadka, nie trać czasu, bo jej nie rozwiążesz”- Unlock

Escape rooms, czyli pokoje, w których zostajemy fizycznie zamknięci i staramy się wydostać, wykorzystując nasz spryt i inteligencję, są relatywnie nowym sposobem rozrywki. Oczywiście sama idea nie jest nowa- jej korzenie sięgają gier video, które już w ubiegłym wieku bawiły i intrygowały graczy złaknionych zagadek. Jednakże pierwszy rzeczywisty pokój ucieczki powstał niespełna dekadę temu. Do Polski zaś ta rozrywka przywędrowała w 2013 roku i od tego czasu zdobywa coraz większą popularność- każde większe polskie miasto posiada przynajmniej kilka miejsc tego typu. Nic więc dziwnego, że pokoje zaczęły wzbudzać także zainteresowanie autorów i wydawców gier planszowych, wszak nowatorstwo jest bardzo cenioną i poszukiwaną cechą planszówki. Owocem tego zainteresowania jest m.in. gra Unlock, która za sprawą wydawnictwa Rebel trafiła niedawno do sklepów w rodzimej wersji językowej. Czy jednak przeniesienie tej zabawy na karty nie spowodowało ulotnienia klimatu prawdziwego escape room i także tutaj możemy liczyć na satysfakcjonujące doznania? Postaram się udzielić możliwie pełnej odpowiedzi.

Czytaj więcej